Gminna Szopa Noworoczna – 2009

16-01-2010
czyli, spacerkiem po gminie z przymrużeniem oka

ZBIGNIEW GRABOWSKI

NEMO EST CASU BONUS –
Nikt nie jest dobry przez przypadek...
Seneka


Już po raz szósty
W Szopie Was witam,
Jak ten czas biegnie,
Pędzi z kopyta.

Człowiek, coś starszy-
Widzę po dzieciach,
Pewnie to żony
Robota krecia.

Skoro żem stary,
Pójdę w Gwiazdory,
Wszak każdy z Świętym
Do rozmów skory.


Poznam, co piszczy
Dziś w gminnej trawie,
Kto gra uczciwie,
A kto się bawi.

Com się dowiedział,
W mig Wam opowiem...
Dziś z Starym Rokiem
Jestem po słowie.

Co mi wyjawił?
Cóż, posłuchajcie
I znajdźcie morał,
Jak w każdej bajce


Rewitalizacja,
Plan to w Wapnie znany.
Wójt sam go wymyślił,
Za to Go kochamy.

Może, nie dosłownie,
Bo to sprawa żony
Lecz za to, że w życie
Senne wplótł androny.

Dzięki tez za chodnik
W kierunku cmentarza,
Pewnie się ksiądz Basak
O to, nie obraża.

Osiemnaście wiosen
Już na gminnym tronie,
Więc, lampka szampana
Będzie w dobrym tonie.

Dowód dojrzałości
Dać też nie zawadzi,
Taki nasz wapieński,
Bośmy jemu radzi.


W Wielkopolsce ósma
„Europejska Gmina”
To powód do chwały
I dalej tak trzymać.

I do tego jeszcze,
Najlepsi w Powiecie
Więc cieszmy, radujmy
Się wszyscy, jak dzieci.

Wokół wszystko nowe...
Widać gołym okiem,
Co w Gminie przybyło
Wraz z kolejnym rokiem.

Że środki unijne,
Dobrze, że są takie -
Dzisiaj być w Europie,
To, jak być Polakiem.


Ktoś „przyszedł” Ci przykro,
Mówiąc: „Żebrak!” na Cię,
Ja zaś na to księże,
Powiem: „Miły bracie!”

On był nierozumny...
Wiem, że mu wybaczysz,
Bo Ty nie dla siebie,
To co jest na tacy.

Ty gospodarz boski
I sługa, nas ludzi...
Dla naszej parafii
W pocie czoła trudzisz.

Sam mówisz: dziś jestem,
Zaś jutro nieznane,
Lecz wszystko co stoi
Już w Wapnie zostanie.


Redaktor naczelny,
Naszych „Gminnych Wieści”,
Co miesiąc się spina
By, w nich treść pomieścić.

By, ponieść po wioskach
Nasze własne sprawy...
Czym żyją Wapnianie
I jak też, się bawią.

Co, dla gminnej władzy
Jest wyrazem troski –
Tu, każdy się dowie,
Jak przykazań boskich.

Czytajmy, więc „Wieści...”,
Nie tylko od święta –
Wiedz, w słowie pisanym
Tkwi prawda zaklęta.


Drogi Sekretarzu
I mości nasz, kumie...
Coś Cię, to choróbsko
Nazbyt często „łumie”

Życzymy Ci szczerze -
Zdrowia i pogody,
Bo bez Ciebie Wapno
Moc traci urody.

Może Cię ta zima
Nieco zahartuje,
I z wiosną rozkwitniesz...
I znów powojujesz?

Jak zwykle, o słuszne
I rodzime sprawy,
Bo zawsze są takie
I coś do naprawy...


Pan Apolinary,
Z szacunkiem się kłaniam.
Zostawił po sobie
Rzecz, godną uznania.

„Kronikę Wapieńską...”
Kopalni, osiedla.
Kiedy ją ujrzałem,
To... mina mi zrzedła.

Świadectwem jest ona
Do Wapna miłości,
Niejeden z nas może
„Polciowi” zazdrościć.

Chociaż, z oddalenia...
O Wapnie pamiętał.
Ta ziemia dla Niego,
Zawsze była święta!



Sześćdziesiątka na karku -
Diamentowa rocznica.
Chcę Wam złożyć życzenia,
Taki przecież jest zwyczaj.

Lecz zwyczajne życzenia
Bibliotece nie służą,
No bo, siądą na półkach
I się zaraz zakurzą.

Więc niech będą ciut lotne,
Bo nieczęsto się zdarza,
Tak szczególna rocznica,
Więc się przy niej rozmarzam...

Życzę lepszych pomieszczeń,
Książek nowych tysiące,
Czytelników na pęczki –
Babcie, dziadków i brzdące.

Mam szczególne życzenie -
Wskazał je palec boski,
By patronem jej został,
Kto zacz? Zygfryd Jankowski!



Dwa lata do setki,
Kopalni zostało...
Ktoś powie, że dużo
Inny powie, mało.

Pomarła nam była
Bidulka przed laty,
Wciąż czcimy jej pamięć
Sadząc solne kwiaty.

„Barbórki” tu w cenie,
Zbyt drogie niektórym,
Lecz nie w tym tkwi prawda,
Więc, po co te bzdury...

Zapraszam, Was Wszystkich -
Hej! Bracia, górnicy!
Gdyś dzieckiem Kopalni -
Przyjdź się...pohandryczyć.



Doktor Hanna Michalak,
„Baba” z Politechniki -
Mikołajek wapieński,
Dzieciom daje pierniki.

Daje książki, pluszaki...
Ot, tak z serca i szczerze.
Pokochała to robić,
W dobrej czyni to wierze

I powraca w tej roli
Już rok piąty do dzieci.
Za serduszko płomienne,
Niech Jej słonko wciąż świeci!



Dziewczyny z GOPS –u
To mają klasę,
Lecz w Wapnie wiedzą,
Że też i kasę.

Więc miesiąc, w miesiąc
Toczą swe boje,
Bo ludzie idą tu,
Niczym po swoje.

Jak więc podzielić,
To co tak mało? –
Dać ludziom pracę,
To by zostało!


Za „Radosną Nutkę”
Pięknie Wam dziękuję,
Niech takich pomysłów
Nigdy nie brakuje.

I za tą Wigilię...
Za opłatek z Wami,
Za to, że jesteście
Radością bez granic.

Dla tych, co ułomni...
Może ciut chropawi,
Lecz przecież gotowi,
Aby świat ten sławić.

Dziękuję za wszystko,
Lecz proszę o więcej.
Trudne ludzkie losy
W Wasze, Bóg wplótł ręce.


Emeryci w Wapnie
Są, jak duże dzieci.
Lubią się zabawić,
Wędrować po świecie.

Nie, żebym Ich ganił...
Raczej Im zazdroszczę,
Że tacy są zgrani
Nad podziw radośni.

Pokazali wszystkim,
Że świat nie ma granic.
Zaszaleli w Niemczech,
Wiek swój mając za nic.


Nie tylko Owsiakiem
Wolontariat żyje,
On w różnych się akcjach
„Utopił” po szyję.

Dziś Maksio i Marcel
Mogą na Nich liczyć...
Wciąż uczą, że warto
Wrażliwość w nas ćwiczyć.

„Młodzi dla Hospicjum” –
Też Ich tam znajdziecie.
Roznoszą swą miłość,
Jak dary po świecie.


O szkole by pisać
Można w nieskończoność,
Toż to instytucja
Pro publico bono.

Służy nam przez lata
Łącząc pokolenia.
Uczy, że mieć warto
Dziecięce marzenia.

Wielu już pomogła,
Wywiodła „na ludzi”.
Kropla drąży skały,
Warto się więc trudzić.

Dzięki Wam, kochani...
Mili bakałarze.
Dziś Was, niczym świętych
Wiodę na ołtarze.


Chcesz komuś „podłożyć”
Świnkę, tudzież świnię?
Adresik podaję -
Kup ją w Podolinie.

Tam, Edek swój świński
Interesik kręci,
Handel Go świnkami
Rajcuje i nęci.

Maria, się nie wtrąca...
Ktoś, tak z boku sądzi.
My, zaś wiemy dobrze,
Kto w tym związku rządzi...


Goli mnie Krystyna,
Bez mała pół wieku
Lecz włos wciąż odrasta,
Jak po jakimś leku.
Pewnie nie chce zdradzić,
Że ma maść na włosy,
Bo jeszcze kto inny
Zbiłby nań kokosy.
A tak, oprócz łysych...
Pół Gminy tam chadza.
Strzyże więc, aż miło
Lud prosty i władzę.


Wszystkie już ciągniki
I stare maszyny,
Za Jurka przyczyną
Wyfrunęły z Gminy.

Może, to i dobrze,
Że Szymczyka mamy...
Bo, byłby raz kiedyś
Problemik z tym kramem.

A tak, to Europa!
Za Janka przyczyną,
Podoliński „Maszpol”
Na wody wypłynął.


Gwiazdka w Stołężynie,
Dzień Kobiet, a jakże...
Aktywny ten Edek
Niczym, jak po wiagrze.

Sponsorzy to widzą,
Mieszkańcy to czują.
Na Majówkę hurmem
Wszyscy przywędrują.

Cukierki dla dzieci,
Po kwiatku dla Matek,
Swojski ten nasz sołtys,
Chociaż pod krawatem.


Muszę Maćka Ryskę
Pochwalić, kochani.
To człowiek – orkiestra,
Wiele daje za nic.
Wszędzie jest Go pełno,
Wprost chłopaka szkoda...
Lecz Jego to wybór
I taka uroda.
Maćku, sfolguj nieco
I popatrz dokoła.
Życie nie poczeka,
Ono dziś Cię woła!


Pan Franio Szatanik,
Co mówię bez wstydu,
To jeden z ostatnich
Już członków ZBOWID -u.

Najstarszy cyklista
Zapewne też w gminie,
Ten Jego rowerek
To jeszcze zasłynie.

Ucieka nim co dzień
Na piwko, od żony...
Po góralskim „Żywcu”
Czuje się spełniony.


Dostało Jankowi
Się w Wapnie po pysku.
Ktoś pewnie się zaśmiał
I miał widowisko.

A mnie, tak naprawdę -
To, nie jest do śmiechu,
Bo Janka szanuję –
Grał w Wapnie moc „miechów”.

Nie Jego jest winą,
Że obok jest „Viva” –
Ktoś opił się wódką
I nażłopał piwa.

Nie mówię, wszak młodość
Ma też swoje prawa,
Lecz kopanie „z buta”,
To już nie zabawa...


Fruwają gołębie
Po niebie wysoko,
Waldek Sokołowski
Ma na wszystkie oko.

On, już od dzieciństwa
Z gołąbkami „grucha”
I woli miast Baśki,
Gołąbków się słuchać.

Gołąbki pocztowe
Dlań, najlepszym darem...
Tak myślę, że Waldek
Chciałby być Ikarem.


Zginęło, nam w Gminie,
Kto zgadnie? Śmietnisko!
I zrobił się rwetes,
Wprost pośmiechowisko.

Bo, co teraz robić -
Remondis, Altvater?
Któremu zawierzyć,
Za jaką opłatę?

A może, samemu
Gnać do Kopaszyna -
Dwa worki w bagażnik,
Plus stara pierzyna

Lub może poczekać,
Aż śniegiem popruszy
I nie będzie, o co
Już kopii tu kruszyć...?


Spytacie mnie, po co
Chcę pisać laurkę?
Odpowiem po prostu,
Za pomysł dziś z chórkiem.

Niewiele potrzeba,
By ludziom się chciało.
Trzeba sens pokazać...
To dużo i mało.

Ja wierzę, że „forte”
Tudzież „pianissimo”,
Nieraz poprzez Wapno
Będzie jeszcze płynąć.


Trochę mnie to martwi,
Patrzę na to z boku,
Że lechpol dziś stoi,
Jakby rzec...w rozkroku.
Klub ciągle z lechpolem
Wiąże swe nadzieje,
A On pobolewa,
Jakby rzec...chorzeje.

Życzę Im najlepiej,
W życiu różnie bywa...
Dzięki Nim niejeden
W dostatki opływał.
Niech się nie poddają,
Równają w szeregu.
Wtedy też „Unici”
Nie wytracą biegu.

Nie wiem, czy to dużo?
Proszę o to grzecznie –
Parkingi przy blokach
Potrzebne koniecznie...
Raz, że estetyka,
Po drugie wygoda,
A i samochodów Tam stojących szkoda.
Można by się skrzyknąć –
Wierzę, że się uda.
Nie takie już w Wapnie
Zdarzały się cuda.


Odszedł sołtys stary,
Niechaj żyje nowy.
Tadek, dziękujemy...
Pokłon, czapki z głowy.

Dwadzieścia trzy lata,
Prawie srebrne gody.
Patrzyłeś, jak Wapno
Nabiera urody.

Byłeś ludzki, chłopie...
A to ważna cecha.
Podkreślam Twe imię
I gruba to krecha.


Chcieliby strażacy
Nowy wóz bojowy,
A, że Gwiazdka blisko...
List pewnie gotowy.

Lecz, czy ten Gwiazdorek
Zechce go przeczytać?
Wóz, by się Im przydał,
Prawda to niezbita...

Co, by tu poradzić...?
Zaproście Pawlaka!
Wszak, to dla strażaków
Twarz, nie byle jaka.

Toż to sam Naczelnik
Przecież Polskiej Straży...
Pewnie coś wymyśli,
A nuż cud się zdarzy?


Znam w Wapnie „Mopsika” -
Ot, psisko kochane.
On wzrokiem wciąż wodzi
Za Panią i Panem.

Pies wzięty z schroniska,
Szczęśliwy bez miary.
Świadectwo, w nas ludziach
Dobroci i wiary.

Niewiele potrzeba –
Ciut naszej miłości,
By nawet w psich oczach
Znów chochlik zagościł.


Wapieński bar, „Górnik” -
„Stacją” dziś nazwano
A przecież, on w sobie
Górnicze ma wiano.

Z górniczej tradycji
Już w Wapnie niewiele,
Dobrze, że Barbara
Została w kościele.

Cóż, jeszcze jest w Wapnie
Ulica Górnicza
I skromny, grudniowy
Górniczy obyczaj.


U „Arka”, remonty –
Prawie „Ameryka”!
Już kundle wapieńskie
Boją się tam sikać.

Wszystko oświetlone
Wieczorową porą,
Piekarnia się mieni,
Wprost tęczą kolorów.

Przewraca się w grobie,
Cukiernik Loferski...
Że, Arek wprost przerwał
Jemu sen anielski.


Oto jest zagadka,
Kto ją zna, kto zaś nie...
Pytam na poważnie -
Gdzie w Wapnie, ABC?
Nie wiecie, już mówię -
To sklepik u Danki.
Drzwi czasem nie mylić,
Te drugie, są Bankiem.

Tam pieniądz wybierzesz,
By obok zostawić...
Lecz, czasem jest warto
Sobie radość sprawić.


Grudniową niedzielą
GRAND PRIX się skończyło.
Grali w karty grali
Rok cały, aż miło.
Nasz Zbynio „Długopis”
Został „Bośki” vice, A więc, w przyszłym roku
Mistrzostwa Mu życzę.
Don Stefan, na „piątkę”,
„Pudło” było blisko.
Niedługo w Powiecie
Zawalczą o wszystko.


Wapno.info w eterze,
Trochę palce w tym maczam,
Bo ja w Wapno, wciąż wierzę -
Jemu czas swój przeznaczam.

Nasza mała Ojczyzna,
Stałe nad Nią czuwanie.
Zwłaszcza, gdyś na obczyźnie –
Wtedy Twoim kochaniem.

Wapno.info, pamiętaj!
Znowu znajdziesz się w domu.
Zajrzyj czasem na stronę,
To świadectwo bon tonu.


Zmykam już w podskokach,
Bo rózgą dostanę
Lecz, by ktoś był mądry -
Komuś być bałwanem.

Często, nie dla siebie
Zgrywamy pajaca,
Bo się nam to wszystkim,
Niekiedy opłaca.

Że trafiło na mnie,
W życiu różnie bywa...
Trzeba wpierw nawarzyć,
By się napić piwa.

Roczek szybko mija,
Wrócę, jeśli wola.
Taka rola błaznów –
Dola i niedola.



Komentarze






anonim na Wapno.info

23:00 27-02-2010

Nie daj się sprowokować Rambo! Dla mnie wiersz jest kompletny i broni się sam! Filantrop


anonim na Wapno.info

22:29 27-02-2010

Rambo, wyjaśnij dwa słowa - "łypają" i "skundlony". Kompan


anonim na Wapno.info

22:25 27-02-2010

Rambo! - doceniam Twój wysiłek i chciałabym Cię pochwalić. Jednak napisz instrukcję do tego dzieła, bo nic z tego nie rozumiem. Bardzo chciałabym wiedzieć, co artysta miał na myśli.Może nie jestem dość inteligentna, lub po prostu ograniczona. Ciekawe czy ktoś wie o co w tym dziele chodzi? A może to dzieło "futurystyczne". Majka


anonim na Wapno.info

18:11 27-02-2010

Nic nie rozumiem co Rambo napisał.Wizja końca świata czy co ?Adaś


anonim na Wapno.info

17:03 27-02-2010

Rambo-filozof z Ciebie.Uważam,że wiersz jest dobry,jeżeli oczywiście sam go napisałeś.maj


anonim na Wapno.info

15:55 27-02-2010

Na lądowiskach lądują powietrzne talerze, rzucają się cienie na wieże, te wielce srebrzyste, pogoda zaś dżdżysta. Deszczowo nastają wszechświaty, łypają deszczami na chaty, brudami marnieją dzieciaki, zlizują mgłe kociaki, kąpie się w jeziorze gość, obgryza pies skundlony kość. Zapomniał gość łódeczkę wziąć, utopił się - Hej Ho! Wszechświaty! - Proszę! - Sio! Rambo


anonim na Wapno.info

21:05 26-02-2010

A Rambo zamilkł?! (chyba że jest zajęty i pilnie tworzy dzieło ponadczasowe?) Majka


anonim na Wapno.info

20:03 25-02-2010

Rambo-czy oby ktoś Cię nie podpuszcza?A może bądz prawdziwym Rambo i zaskocz wszystkich.maj


anonim na Wapno.info

18:23 25-02-2010

No Rambo nie bądź "cienias" podnieś rękawice!!! Majka


anonim na Wapno.info

18:20 25-02-2010

Kompanie! - czy ty nie widzisz, że dla Ramba to za wysokie progi?


anonim na Wapno.info

09:13 25-02-2010

No Rambo, pokaż co potrafisz!


anonim na Wapno.info

01:42 25-02-2010

Rambo! - może Ty jako znawca przedmiotu sam coś napiszesz? To by było ciekawe!!! Kompan


anonim na Wapno.info

20:50 24-02-2010

No co Wy? Smakosz Mamrota jest o wiele lepszy od tego.


anonim na Wapno.info

22:41 20-01-2010

Zgadzam się z larym i z tym poprzednim anonimem. Smakosz mamrota to nieporozumienie. Rambo.


anonim na Wapno.info

22:00 20-01-2010

Widać że autor w poezji siedzi nie od dziś i że potrafi ją tworzyć. lary


anonim na Wapno.info

21:55 20-01-2010

To jest dobre. Miły dla ucha język, widać ze pisał prawdziwy poeta. W dowcipny sposób opisana wapieńska społeczność. Na pewno lepsze niż SMAKOSZ MAMROTA.


anonim na Wapno.info

11:51 18-01-2010

Dobrze,że mieszka w Wapnie ktoś,kto tak dowcipnie potrafi pisać.Adaś


anonim na Wapno.info

20:13 17-01-2010

Fajnie by było jakby Pan Zbyszek, nasz poeta napisał bystrym okiem coś o wapieńskiej młodzieży, jej tęsknotach, problemach, radościach.


anonim na Wapno.info

22:50 16-01-2010

Gratuluję polotu i dowcipu. Gorąco popieram zasłużone słowa uznania dla Pana Macieja Ryski. Proszę tak dalej. Ziomal


anonim na Wapno.info

19:47 16-01-2010

BARDZO ŁADNE I TAK CIEPŁO NAPISANE.BRAWO


Zajrzyj tutaj

Piosenki

Czytaj także

Zacna Nuta

Nasi Przyjaciele

O Wapnie

O nas

Wapno.info

Portal tworzony z myślą o Tobie

Portal społecznościowy Wapno.info powstał z myślą o aktualnych i byłych mieszkańcach Wapna. Jest miejscem spotkań przyjaciół i znajomych oraz źródłem cennych informacji. Więcej...