Kościół na stadionie

26-01-2010


9 czerwca 1977r, ulicami Wapna: Staszica i Ogrodową, po raz siódmy od czasu, gdy władze powiatowe wydały na to zgodę – przemieszcza się procesja w uroczystości Bożego Ciała. Zaledwie kilka miesięcy później, gdy 5 sierpnia woda wedrze się do wapieńskiej kopalni soli a ludzie zaczną ewakuować się z Wapna z nomenklatury tej miejscowości znikną nie tylko wzmiankowane już ulice, ale również takie, jak Okrężna, Pocztowa czy też Obrońców Stalingradu. Władze nakażą również ewakuację kościoła i plebani w Wapnie.

Czasowo, msze św. mają się odbywać na stadionie sportowym w Wapnie. Od wczesnych godzin rannych, po wieczorne trwa ewakuacja kościoła i plebani. Proboszcz ks. Jerzy Basak przenosi się do p. Ciesielskich na ulicę Sportową. Czasowość tego pobytu, ma się rozłożyć na długie cztery lata. Wtedy jednak nikt nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy.

Nikodem Sierszulski z Podolina przekuwa ścianki działowe stadionowych szatni, tworząc powierzchnię pod prowizoryczną kaplicę. Z czasem na ścianie nośnej, skierowanej w kierunku trybuny staje główny ołtarz, a w łaźni, gdzie swego czasu myli się sportowcy, umiejscowiono konfesjonał do słuchania spowiedzi.



4 grudnia 1977r. pierwszy odpust parafialny w nietypowych warunkach. Sumę ku czci św. Barbary, patronki górników odprawia ks. dziekan Wiesław Kreisner z Kcyni. Później Pasterka bożonarodzeniowa w równie trudnych, arktycznych wprost okolicznościach. Msze św. w Wapnie odbywają się także w prywatnych domach pp.. Kuszów oraz Kaniewskich, z ulicy Długiej.

Rok następny 1978, w kaplicy na stadionie w Wapnie, dzieci przystępują 14 maja do I Komunii św. Rok kolejny, to wspaniała uroczystość - Nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w naszej Parafii. 3 marca 1979r. przejdzie na zawsze do historii kościelnej Wapna. Obraz Nawiedzenia w samochodzie-kaplicy zajechał przed bramę wejściową na stadion. W procesyjnym orszaku wniesiono Obraz Nawiedzenia na duży tron, zbudowany na boisku obok szatni. Nieśli go umundurowani strażacy oraz górnicy. Boisko pokryte było grubą warstwą topniejącego śniegu, pod wpływem padającego rzęsiście deszczu.

Obok tronu, osłoniętego silnym dachem widniały kontury klasztoru jasnogórskiego oraz napis: ”Oto Matka nasza i Królowa”. Wierni, w ilości około trzech tysięcy stali pod dachem parasoli, a ich nogi grzęzły w błocie.

Obraz Nawiedzenia przekazał proboszcz Parafii srebrnogórskiej, ks. Ryszard Komczyński na ręce proboszcza Parafii z Wapna, ks. Jerzego Basaka. Następnego dnia Obraz Nawiedzenia został przemieszczony z Wapna do mieszkańców grodu Jakuba Wujka, wągrowczan. Świadkiem uroczystości w Wapnie był biskup Jan Michalski z Gniezna.



Dużo trudu włożyli miejscowi parafianie w przygotowanie tej uroczystości. Poprzedzające ją dni spędzili tłumnie na odśnieżaniu dróg dojazdowych do stadionu. Podgórną i Sportową odśnieżono łopatami, wysiłkiem ludzkich rąk. Ksiądz Basak pracował po równo z ludźmi, zapraszając zmęczonych parafian na herbatę, którą serwowali p. Ciesielscy.

Jako, że drogi w owym czasie bywały trudno przejezdne, księdzu nieraz zdarzało się wędrować do stadionowej kaplicy polami. Osobny rozdział historii tworzyli wtedy piłkarze miejscowego klubu „Unia”. Mając na stadionie za sąsiada Pana Boga - grali jak z nut. W Wapnie nie wygrywał wtedy nikt, a miejscowa drużyna pięła się coraz wyżej w hierarchii sportowej. W pewnym momencie wydawało się nawet, iż awans do 3 ligi stoi przed klubem z Wapna otworem.

Wielu z nas, myśląc wtedy o tragicznej sytuacji Wapna, po katastrofie kopalni - wierzyło, iż : co nas nie zabije, to nas wzmocni. To wtedy też, rodziła się legenda księdza Jerzego Basaka, który w obliczu zaistniałej sytuacji mógł odejść do innej parafii, zdecydował się jednak pozostać z parafianami na dobre i na złe. Msze św. na stadionie odbywały się niekiedy w czasie trwania meczów piłkarskich, gdyż wszystkiego nie szło zaplanować i przewidzieć. Pół biedy, gdy to było w niedzielę, wtedy parafianie omijali płytę stadionu szerokim łukiem, chociaż starsze osoby podejmowały próbę jej przekroczenia nawet w trakcie trwania meczu...

W tygodniu nie zważali już na nic, wydeptywali ścieżki. Bywało, że zapominał się i ksiądz proboszcz. Wtedy jeden z bardziej zasłużonych dla klubu zawodników, nie omieszkał odezwać się humorystycznie do księdza proboszcza, tymi słowy: „...Ej, Panie Ksiądz - gdzie Pan idziesz?...” Generalnie, my sportowcy żyliśmy z księdzem proboszczem w wielkiej zgodzie i te słowne utarczki tylko pogłębiały naszą wzajemną sympatię.

2 października 1979r. do stadionowej kaplicy przybywa ks. kard. Prymas Stefan Wyszyński. Ogląda zniszczenia w Wapnie, zapoznaje się z miejscem pod planowaną budowę nowego kościoła i plebani. Plany te odeszły jednak w czasowe zapomnienie, gdy 27 października 1981r. zapadają decyzje na wyższym szczeblu - o ponownym otwarciu kościoła w Wapnie.

Jeszcze tylko ostatni ślub w stadionowej kaplicy, Doroty z Kiełtyków oraz Waldemara Grewlinga, ówczesnego działacza klubu piłkarskiego, mający miejsce 24 października 1981r. i po przeszło czteroletniej przerwie, 8 listopada 1981r. zostaje odprawiona msza św. w na nowo otwartym kościele p.w. św. Barbary w Wapnie. Celebruje ja bp. Jan Michalski. Sportowcy z Wapna otrzymali na powrót w użytkowanie swoje obiekty, będące w czasowej dzierżawie u Pana Boga. "To se ne wrati" – jak mawiał Pan Havranek... ale się zdarzyło i zostało zapisane złotymi zgłoskami, w historii Wapna, wapieńskiego sportu i tutejszej Parafii.

Zbigniew Grabowski



Komentarze






anonim na Wapno.info

06:02 06-08-2010

A na stadionie w 1981 piekny majowy dzień miałem I Komunie Św. A jako ministrant bywałęm codziennie w kaplicy na stadionie. A daleko nie miałem bo mieszkałem na ul. Sportowej


anonim na Wapno.info

21:51 22-06-2010

w kaplicy na stadionie został mi udzielony sakrament biezmowania naprawdę niesamowite przezycie.Jest co wspominać ,teraz mamy piękny kościół a młodziez nie potrafi tego docenić i to jest smutne.monia


anonim na Wapno.info

21:01 03-02-2010

Bardzo ciekawy artykuł Zbyszku . Robisz kawał dobrej roboty swoim pisaniem , dzięki Tobie wiele osób może poznać ciekawą historię Wapna . Pozdrawiam Janusz T


anonim na Wapno.info

15:32 27-01-2010

W kaplicy na stadionie odbył się chrzest mojej córki.Warunki były trochę spartańskie .


Zajrzyj tutaj

Piosenki

Czytaj także

Zacna Nuta

Nasi Przyjaciele

O Wapnie

O nas

Wapno.info

Portal tworzony z myślą o Tobie

Portal społecznościowy Wapno.info powstał z myślą o aktualnych i byłych mieszkańcach Wapna. Jest miejscem spotkań przyjaciół i znajomych oraz źródłem cennych informacji. Więcej...