Gdy spłonął kościół w Srebrnej Górze

23-06-2010
Gdy spłonął kościół w Srebrnej Górze

Srebrna Góra w XV wieku była jeszcze miastem. Na wyprawę malborską przeciwko Krzyżakom, w roku 1458 - wyposażyła swojego rycerza. Parafia zaś, powstała na przełomie XIII i XIV wieku, w wyniku odłączenia od parafii Rogowo. Drewniany kościół został wzniesiony w roku 1687, przez starostę bobrownickiego – Andrzeja Smuszewskiego. W latach 1846-48, drewniany kościół został zastąpiony budowlą murowaną. Pozostała jednak jego drewniana część, w szczególności zaś elementy wieży - liczące około 16m wysokości.

Gdy spłonął kościół w Srebrnej Górze

Pożar kościoła

11 października 1954r, w dniu, gdy Ojciec św. Pius XII Encykliką: ”Ad coeli Reginam” ogłosił N. M. Pannę, Królową Wszechświata – spłonął kościół p.w. św. Mikołaja w Srebrnej Górze. Najbardziej ucierpiały jego drewniane części: wieża, prezbiterium i chór. Kościół nie mógł spłonąć w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej, gdyż prąd w tej miejscowości podłączono dopiero 1 października 1957r. Opinie ludzi były więc jednoznaczne – podpalenie. Najwięcej dostało się wtedy, miejscowemu proboszczowi ks. Kazimierzowi Grabiance. Był trudny w obejściu i niezbyt lubiany w społeczeństwie, nie pomagało też jemu, jak byśmy to dziś określili – prowadzenie „niezbyt sportowego” stylu życia. Miał on jednak być może ku temu, swoje określone powody: przeszedł gehennę obozu koncentracyjnego, gdzie dokonywano na nim rozlicznych eksperymentów, z przeszczepami skóry włącznie. Nie każdy o tym wiedział, nie każdy potrafił zrozumieć...Opinie innych ludzi, poszły zaś w kierunku podpalenia kościoła przez siły wrogie ludowi. Nikt nikogo, jednak nie złapał za rękę, nie było więc też oskarżeń i pokazowych procesów. Ja, sarkastycznie - dorzucę jeszcze jedną wizję podpalenia kościoła w Srebrnej Górze. Byłem ostatnią osobą, wraz z nieżyjącym już niestety kolegą, Romanem Pyszką, który zmarł w grudniu ub. roku, którzy zostali ochrzczeni w przede dniu pożaru, tj. 10 października 1954r. w srebrnogórskim kościele. Widać moce piekielne, na wieść o tym... nie zdzierżyły i płomieniami osmoliły kościół. Z przekazów rodzinnych, utrwaliłem sobie jeszcze tylko w pamięci, kazanie mojej babci Stanisławy, skierowane do rodziców jadących ze mną na chrzest do kościoła: „Nie chcieliście dać jemu(czyli mnie) na pierwsze Michał(po ojcu babci), to dajcie chociaż na chrzcie” Rodzice, spełnili prośbę babci...

Władysław Neugebauer, który jak wynika z jego wypowiedzi - znalazł się tam jako jeden z pierwszych, przy palącym się kościele tak, relacjonuje ten moment:” Gdy dostrzegliśmy kłęby dymu wydobywające się z kościoła, pobiegłem w jego kierunku. .. Był zamknięty... Ruszyłem biegiem w kierunku proboszczówki po klucze...Ksiądz Grabianka, nie chciał ich dać...po słownej utarczce jednak ustąpił...”

Organistą w kościele(przez 47 lat), był mieszkający w „organistówce” - Mieczysław Trudnowski. Jego córka, Teresa, tak wspomina moment pożaru: „..Były godziny mocno popołudniowe, wróciłam z pracy w Wapnie. Byliśmy już po obiedzie, gdy nagle ktoś przybiegł z wiadomością, o dymie wydobywającym się z kościoła. .Moja mama, Marianna, pobiegła w kierunku niedalekiego kościoła, a ja zaraz za nią. Drzwi główne były otwarte... Zgodnie z umową, pomiędzy mamą a księdzem Grabianką, inne klucze od kościoła miały się znajdować pod poduszką na klęczniku. Pobiegliśmy, gdyż mama chciała otworzyć boczne drzwi kościoła, które były zamknięte. Gdy mama otworzyła drzwi główne, wszystkie trzy ołtarze były już w płomieniach, zaczęły też pękać dachówki - paliło się w kilku miejscach równocześnie. Do kluczy dotrzeć, już się jej nie udało. Przyjechały liczne straże pożarne, jednak nie było już nic do gaszenia. Płomienie ognia z palącego się kościoła - były widoczne gołym okiem, aż w Damasławku...”

Aby dopełnić jeszcze tylko ten wątek rodzinny - dodam, iż pierwszym ślubem, po spaleniu kościoła, który odbył się 31 października 1954r. w domu katechetycznym, przerobionym na tymczasowa kaplicę M.B. Wspomożenia Wiernych – był ślub, wspomnianej Teresy Trudnowskiej, mojej matki chrzestnej z Janem Grabowskim, bratem mojego ojca.

Gdy spłonął kościół w Srebrnej Górze

Co dalej z kościołem?

Z początkiem roku 1955, przybywa do parafii w roli jej tymczasowego administratora ks. Walenty Putz, były więzień Stuthoffu, absolwent gimnazjum w Wągrowcu, z roku 1934. W początkowym etapie rozpoczynają się prace związane z uporządkowaniem wnętrza spalonego kościoła. Trwają zbiórki pieniężne na odbudowę kościoła. Kasą zawiaduje Stanisław Żakowski, w owym czasie członek Rady Parafialnej w Srebrnej Górze. Przy ofiarnej pomocy miejscowego społeczeństwa, udaje się odbić spalone tynki oraz usunąć spalone lub nadpalone belki, ponadto uprzątnięto wnętrze kościoła. W sąsiedztwie domu katechetycznego, uruchomiono podręczny warsztat stolarski. Tu zostaje złożony między innymi drewniany profil wieży. W połowie maja przystąpiono do budowania nowej konstrukcji dachowej. Drewno na siebie kupuje między innymi Czesław Vogel, przekazując je następnie na odbudowanie kościoła. Podobnie postępują też w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, z graniczącego przez miedzę ze Srebrną Górą – Aleksandrowa. Obawiano się problemów z legalnym pozyskaniem drewna na parafię, dlatego uciekano się do takich kruczków. Rozpoczyna się wciąganie drewna, przy pomocy specjalnej windy, skonstruowanej przez majstra Stubę oraz Wojciecha Wojcińskiego.

29 maja 1955r. ma miejsce I komunia św. Dzieci wyruszają w procesji spod ruin kościoła do domu katechetycznego – tymczasowej kaplicy. To jedyny taki przypadek, następne komunie św. odbywają się już w kościele. Procesja w Zielone Świątki, zamiast do kościoła wyrusza z przykościelnego cmentarza do kaplicy. 30 września 1955r. przy dźwiękach dzwonów, zawisł wieniec nad kościołem w Srebrnej Górze. W październiku 1955r. dach kościoła był już połatowany. Najwięcej przez pożar zostało zniszczone prezbiterium, zaszła konieczność podmurowania go trzema słupami. W październiku 1955r. przystąpiono też do odnawiania chóru, w listopadzie prace były już na ukończeniu. Większość robót została przeprowadzona, w okresie od 4 września do 10 grudnia 1955r. Warto tutaj wspomnieć o dużym zainteresowaniu odbudową kościoła, ze strony górników i pracowników Kopalni Soli w Wapnie. Właśnie stamtąd, udało się pozyskać sporo materiałów. Trwającym pracom, przypatrywał się z całą powagą, Jan Łukowiak - przewodniczący kopalnianej Rady Zakładowej, pochodzący ze Srebrnej Góry.

W międzyczasie, artysta z Poznania – Królikiewicz maluje obraz św. Mikołaja, na którym uwiecznia też, ruiny spalonego kościoła. W sąsiedztwie chóru umiejscowiono opalony krzyż, ze starego kościoła, na którym naniesiono datę – 11 października 1954r. mającą przypominać o pożarze kościoła.

Poświęcenie kościoła

11 grudnia 1955r. o godz. 11,3o odbył się odpust św. Mikołaja, na którym dokonano poświęcenia kościoła. W uroczystej procesji wzięło udział całe społeczeństwo, niesiono sztandary, w tym również wapieńskich górników. Poświęcono mury kościoła od zewnątrz. W procesji wzięli udział między innymi ks. dziekan Mikołajczak, diakon ks. Smoliński oraz administrator kościoła w Srebrnej Górze, ks. Walenty Putz. Wiele młodych par, pragnących zawrzeć związek małżeński z nadzieją czekało na ten moment. W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia 1955r - śluby zawarło w kościele p.w. Św. Mikołaja, aż siedem par. Oto one: Nowakowska Władysława z Henrykiem Piaseckim, Kazimiera Brzuszkiewicz z Sewerynem Michalskim, Urszula Zyzak z Kazimierzem Majchrowiczem, Urszula Linetty z Edmundem Krawczakiem, Genowefa Brenk z Henrykiem Papierskim, Jadwiga Szczepańska z Zygmuntem Gryglem oraz Teresa Balcerowicz z Aleksandrem Górnym.

Gdy spłonął kościół w Srebrnej Górze

Prace wykończeniowe

W rzeczywistości, poświecenie kościoła zamknęło tylko pewien etap prac związanych z jego odbudową. W miesiącach: w kwietniu oraz w maju 1956r przystąpiono do prac tynkarskich oraz instalacyjno-elektrycznych we wnętrzu kościoła. Gdy nieco opadł zapał społeczeństwa, trzeba było sięgnąć po fachowców z zewnątrz. Prace elektryczne przez długi jeszcze czas prowadzili Henryk Piasecki, Jerzy Plewa, Stefan Wiśniewski czy też Leonard Pisarek. Montowali, przy pomocy rur Peschla – rur papowych, owijanych na wierzchu cienka blachą, instalację elektryczną - oprócz kościoła, również w plebani, w salce katechetycznej oraz w organistówce. W kwietniu 1956r. rozpoczęto tynkowanie wnętrza kościoła, w połowie maja 1956r. południowa strona kościoła była do połowy otynkowana oraz zamontowana była też instalacja elektryczna. Tynkowaniem zajmowali się wtedy między innymi, murarze - Radojewski z Wapna, Paprocki z Podolina, Pisarek z Wągrowca, Rybak ze Srebrnej Góry, Niespodziany z Piły, Orszulewski z Wągrowca czy też Żelazny ze Srebrnej Góry. Jak wspominałem, 1 października 1957r. rozbłysło w Srebrnej Górze światło. Dopiero wtedy, w pełnej krasie, można było dostrzec ogrom wykonanych prac przy odbudowanym kościele. Znów można było, za Ojcem św. Janem XXIII powtórzyć sobie w duchu: „Parafia podobna jest do studni stojącej na środku wioski, każdy może do niej podejść i się napić...”



Zbigniew Grabowski



Komentarze






anonim na Wapno.info

10:58 22-06-2013

Odnośnie ślubów proponuję skontaktować się z urzędami w Gołańczy i Damasławku ,a co do chrztów to z księdzem proboszczem bo podejrzewam że z lat 20 to trzeba by było szukać właśnie tam.Proponuje zajrzeć na stronę http://marcusl.prv.pl/ i nawiązać kontakt z właścicielem strony.


anonim na Wapno.info

22:39 20-06-2013

Czy podczas pożaru zniszczone zostały wszystkie księgi dotyczące zawartych tam ślubów, chrztow ect.? Szukam informacjii o mojej rodzinie zamieszkującej w wapnie w latach 20 i podolinie.


anonim na Wapno.info

14:59 08-02-2011

Bardzo wyczerpujący artykuł.Autor musiał zadać sobie dużo trudu,aby przekazać nam takie wiadomości.Właśnie dlatego wchodzę na Wapno.info,aby poczytać tak ciekawe artykuły.


anonim na Wapno.info

17:57 30-01-2011

Dodajcie więcej zdjęć o Srebrnej Górze i jej ulicach


anonim na Wapno.info

14:21 21-01-2011

Ciekawe,warte przeczytania :-)


anonim na Wapno.info

12:01 12-07-2010

Zdjęcia są chyba bardzo cenne....


anonim na Wapno.info

17:34 28-06-2010

Bardzo ciekawe.....


Zajrzyj tutaj

Piosenki

Czytaj także

Zacna Nuta

Nasi Przyjaciele

O Wapnie

O nas

Wapno.info

Portal tworzony z myślą o Tobie

Portal społecznościowy Wapno.info powstał z myślą o aktualnych i byłych mieszkańcach Wapna. Jest miejscem spotkań przyjaciół i znajomych oraz źródłem cennych informacji. Więcej...