Kaplica błogosławionej Kingi

18-02-2010
Wapno - Kaplica błogosławionej Kingi

Według legendy, gdy polski książę krakowsko-sandomierski Bolesław poprosił o rękę węgierskiej królewny Kingi, ta zwróciła się do swego ojca, aby w wianie nie dawano jej złota i kosztowności, gdyż niosą za sobą pot i łzy ludzkie. Nie chciała też roju służby, bo ta jest znamieniem pychy. Życzyła sobie tylko jednego skarbu –soli, którą chciała dać swej przyszłej ojczyźnie. Król Węgier podarował jej więc najbogatszą kopalnię Siedmiogrodu. Kinga biorąc ją w posiadanie, wrzuciła do szybu swój zaręczynowy pierścień, zaś w drodze do kraju swego męża zabrała ze sobą doświadczonych górników węgierskich. W Polsce kazała im szukać soli. Gdy ją wreszcie znaleźli (w Bochni i Wieliczce), to jak pisze ksiądz Piotr Skarga, "w pierwszym bałwanie (bryle) soli, który wykopano, pierścień się on jej znalazł, który ujrzawszy Kunegunda i poznawszy, dziękowała Panu Bogu, który dziwy czyni tym, którzy Go miłują".

Wszystkie kopalnie soli w Polsce, posiadają swoje podziemne kaplice, czy też kapliczki. Niektóre, tak jak Wieliczka, nawet kilka, z których największa nosi imię bł. Kingi. Podziemna kaplica bł. Kingi w podziemiach Kopalni Soli w Wapnie powstała w zaledwie 45 dni, w okresie od 15 grudnia 1956r. do końca stycznia 1957r. Bursztynową komnatę, XVIII wieczne dzieło bursztyniarskiego mistrza z Kopenhagi budowano przez 11 lat...

Sól może trudno porównać do bursztynu, lecz podobnie jak bursztyn była kiedyś środkiem płatniczym, a jest też nade wszystko cenioną, chociaż szkodliwą dla życia przyprawą. Kaplica bł. Kingi, wykuta w soli, nigdy w swej urodzie nie przypominała bursztynowej komnaty, jednakże dla górników wapieńskich, gdy powstała - była skarbem oczywistym, a przy tym rodzimym.

Zlokalizowana na VII poziomie kopalni, 479m pod ziemią jest dziś, niczym Atlantyda. Spoczywa, pogrążona w głębokim śnie...otulona wodnym szalem, uplecionym ze stalaktytów i stalagmitów. Wody podziemnego jeziora, które zatopiły kopalnię, w nocy z 4 na 5 sierpnia, zatopiły również kaplicę bł. Kingi. Mityczna Atlantyda, zatopiona ponoć w IX tysiącleciu p.n.e. przez wody morskie, pozostaje po dzień dzisiejszy mitem, zaś istnienia górniczej kaplicy bł. Kingi nie kwestionuje nikt...

To, nie była pierwsza kaplica w podziemiach wapieńskiej kopalni soli. Górnicy z Wapna posiadali kiedyś swoją kaplicę, która była zlokalizowana na V poziomie kopalni, w bliskości szybu. Żyją jeszcze ludzie, którzy ją pamiętają i 2 msze w niej odprawione, zawsze 2 lutego przez ks. Bajerleina w roku 1946 i ks. Koczorowskiego, w roku 1947.

Ołtarz na potrzeby kultu religijnego, tworzony był z solnych brył, na które stawiano kościelne insygnia i odprawiano msze św. Ludność zjeżdżała szybem, 2 klatkami, w które jednorazowo wchodziło 12 osób. Po odbyciu 2 takich mszy, w trakcie których harcerze trzymali wartę przy ołtarzu, zakazano ich odprawiania ze względu na bezpieczeństwo. Kopalnia w tamtym czasie nie posiadała drugiego szybu. Pobudowanie prawdziwej, podziemnej kaplicy stało się możliwe w Wapnie, dopiero wraz z październikowym przełomem roku 1956 i dojściem do władzy Władysława Gomułki oraz wypuszczeniem z więzienia ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W Wapnie, nie bez znaczenia był również fakt, iż utworzono Radę Robotniczą, a z namaszczenia robotników, dyrektorem kopalni soli został Zygfryd Jankowski. On to, wraz z przybyłym do Wapna w maju 1954r. inż. Adamem Ślizowskim, później również dyrektorem kopalni, jednakże w tamtym czasie kierownikiem robót górniczych – podejmują odważną politycznie decyzję, o budowie w podziemiach kopalni kaplicy bł. Kingi.

Jej uroczystego poświęcenia dokonał 2 lutego 1957r. ks. bp. Lucjan Biernacki. Warto może w tym momencie, ponownie zwrócić uwagę na datę - 2 luty, święto Matki Boskiej Gromnicznej. Jeszcze w 1946r. załoga Kopalni Soli w Wapnie, postanowiła uznać dzień 2 lutego za uroczyste święto kopalni, połączone z uroczystą mszą św. w podziemiach – w podzięce za uratowanie przed zniszczeniem kopalni w czasie wojny, w podzięce za doznane łaski i z prośbą o dalszą opiekę boską, nad kopalnią i jej załogą.

Jak wspominałem, do roku 1957 - tylko dwa razy górnicy pod ziemią obchodzili swoje święto. Sam moment poświęcenia kaplicy wspominany ustami jednego z uczestników, nie żyjącego już niestety, Henryka Światłowskiego: „...Szpaler górników w uroczystych strojach, z zapalonymi lampami górniczymi prowadził aż do samych drzwi kaplicy. Nad wejściem wypisany był czarną farbą napis: Szczęść Boże oraz skrzyżowane młoty górnicze(...) służyłem do tej mszy św....”

„Przewodnik katolicki” z lutego 1957r. opisuje dalej: „...Prostymi, serdecznymi słowami brać górnicza wita swego kapłana(ks. Walenty Putz, absolwent wągrowieckiego gimnazjum z 1934r – dopisek autora). Wszyscy są wyraźnie wzruszeni. W ręku chorążego chwieje się zielony sztandar z wizerunkiem św. Barbary, patronki górników, sztandar, który ukryty pod zwałami, w jakiejś nieczynnej już komorze szczęśliwie przetrwał okupację(wyniósł go na powierzchnię górnik, Franciszek Neumann – czyn ten okupił śmiercią, dopisek autora) (...) 15 grudnia 1956 roku, a więc przed siedmioma zaledwie tygodniami rozpoczęto roboty, padły pierwsze strzały. Dziś, w dniu 2 lutego 1957 roku kaplica jest gotowa.

Wyraźnie wzruszony ks. Proboszcz dziękuje załodze za jej piękny czyn, za jej miłość Boga, Ojczyzny, pracy zawodowej...Górnicy wręczają klucz od kraty. Padają słowa księdza: „ W imię Boże, wejdźmy do kaplicy! W ciemnym dotychczas wnętrzu zapłonęły światła. Otwiera się krata. Wchodzimy do kaplicy i stajemy w niemym podziwie. Przed nami – w głębi, wznosi się piękny w swej prostocie ołtarz wykuty z soli, zwieńczony krzyżem, oświetlony ukrytym umiejętnie światłem. Dwie wysokie zielone choinki stoją po bokach mensy ołtarzowej. Ciemne smugi przerostów soli potasowych przecinają sklepienie i ściany kaplicy doskonale zastępując łuk tęczowy. Ze sklepienia zwiesza się duży żyrandol, wykonany z 3 tysięcy kostek solnych. Ambona zbudowana z kawałków krystalicznej soli, mieni się różnymi kolorami. Kaplica swymi rozmiarami może konkurować z niejednym kościołem. Ma 10m szerokości, 25m długości i 7m wysokości. Z boku kaplicy, w grocie wykutej w ścianie – stoi ładny Żłóbek, dzieło Klary Prillowej, utalentowanej rzeźbiarki ludowej z Kcynii. Jest tu oczywiście i Święta Rodzina i pastuszkowie i trzej królowie i naturalnie – górnicy (Antoni Linetty, Czesław Kotkowski, Wojciech Piechówka, Czesław Białkowski, , Czesław Szadłowski i inni – dopisek autora). Można wśród figurek rozpoznać postacie grubego sztygara, mocującego się z kozą i dobrze znanego ludziom miłośnika wędkarstwa, niosącego wielka rybę w darze dla Dzieciątka i szofera kopalni, pomykającego do Stajenki na hulajnodze. Po kazaniu i modlitwie za dusze górników poległych za Polskę i tych, którzy zginęli na posterunku pracy, członków załogi kopalni soli w Wapnie(przy wejściu do kaplicy, od wewnątrz – były umieszczone po prawej stronie 3 tablice z nazwiskami poległych pracowników) rozpoczyna się msza św. Służą do niej starzy i młodzi. Śpiewa chór i gra orkiestra.(...)Na długo przed Konsekracja, klęczą wszyscy. Kapłan wznosi Hostię. I w tej samej chwili – jak każe stary zwyczaj – potężna detonacja targa powietrzem...raz, drugi, trzeci. Klękają wszyscy na błogosławieństwo. Wstają – na Ostatnią Ewangelię, a potem wszyscy śpiewają: Boże, coś Polskę...Ojczyznę, wolność pobłogosław, Panie...- bije o sklepienie kaplicy refren hymnu...”

W następnych tygodniach odprawiono jeszcze kilka mszy św. w podziemnej kaplicy bł. Kingi. Za kilka miesięcy, miała już jednak stanąć w samym centrum Wapna, kaplica p.w. św. Barbary.

Zbigniew Grabowski



Komentarze






anonim na Wapno.info

17:42 08-07-2014

Coś pan buk nie cierpi katoli watykańskich ,skoro zalał ten jarmark !!!


anonim na Wapno.info

17:18 25-08-2010

Bylem w kaplicy pod ziemia pare razy byla wspaniala nigdy jej niezapomne Roman Kruszka


anonim na Wapno.info

18:09 18-07-2010

EWAMLA


anonim na Wapno.info

15:10 24-02-2010

Nigdy nie byłem pod ziemią i zazdroszcze tym którzy widzieli tą KAPLICĘ.Autor ładnie ją opisał.zyta


Zajrzyj tutaj

Piosenki

Czytaj także

Zacna Nuta

Nasi Przyjaciele

O Wapnie

O nas

Wapno.info

Portal tworzony z myślą o Tobie

Portal społecznościowy Wapno.info powstał z myślą o aktualnych i byłych mieszkańcach Wapna. Jest miejscem spotkań przyjaciół i znajomych oraz źródłem cennych informacji. Więcej...