Wapieńskie wizyty Prymasa Tysiąclecia

05-05-2010
poświęcenie kaplicy św. Barbary, 21 września 1957r

Podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w roku 1979 - padły z ust Papieża-Polaka, znamienne słowa. Nazwał on kard. Wyszyńskiego prymasem Tysiąclecia, bo: ”...takiego Ojca i Pasterza Bóg daje raz, na tysiąc lat”. Człowiek, którego nazwisko padało również w kontekście wyboru na papieża, jeszcze w roku 1958, a następnie, nawet w roku 1978, gdy papieżem wybrany został Jan Paweł I – był postacią nietuzinkową, wywierającą olbrzymi wpływ na życie Polaków. To zapewne sprawiło, iż ówczesny rząd zdecydował się na jego internowanie. W przymusowej izolacji kardynał Wyszyński spędził długie trzy lata, od 25 września 1953 roku do 28 października 1956roku. Jedną z pierwszych, dłuższych podróży po kraju, po odzyskaniu wolności - był wyjazd do Wapna.

Poświęcenie kaplicy św. Barbary

21 września 1957r. przybywa on do Wapna, aby poświęcić nową kaplicę p.w. św. Barbary, którą z wielkim trudem, świadomi czasów, w których przyszło im żyć - pobudowali wapieńscy górnicy. Doceniając, jakby ten fakt, Kościół zdecydował się przysłać na uroczystość poświecenia tej kaplicy, najważniejszą postać w swojej hierarchii, samego Prymasa - kard. Stefana Wyszyńskiego.

Przybywa on do Wapna w godzinach porannych. Witają go setki wiernych zgromadzonych w samej kaplicy, jak również na zewnątrz. Proboszcz parafii srebrnogórskiej, Walenty Putz sprawujący w owym czasie duchowy nadzór nad nowo otwartą kaplicą, z racji terytorialnej przynależności Wapna do swojej parafii – wita ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. W niewielkim oddaleniu, obserwują uroczystość główni inicjatorzy pobudowania kaplicy w Wapnie – ówczesny dyrektor kopalni soli, Zygfryd Jankowski oraz kierownik robót górniczych, inż. Adam Ślizowski. Oni, już kilka dni naprzód zamartwiali się na wieść o odwiedzinach tak znamienitego gościa, jakim miał być bez wątpienia Prymas.

Jankowski, już w trakcie budowy kaplicy – pomimo oficjalnego stanowiska władz państwowych - o utworzeniu kaplicy w Wapnie, był wzywany „na dywanik” i instruowany, iż ma tak działać, aby kaplicy w Wapnie jednak nie było. Stało się jednak inaczej. „Poczta” wągrowiecka podejmuje się zradiofonizowania kaplicy, na czas pobytu Prymasa Wyszyńskiego w Wapnie.

Głos Prymasa , który wygłasza kazanie z ambony, do zgromadzonych licznie wiernych, nie dociera jednak na zewnątrz kaplicy. Mikrofon nie zadziałał, gdyż ustawiony wcześniej w nowo pobudowanej kaplicy wzmacniacz – uległ zawilgoceniu. Ratunkiem okazał się być radziecki magnetofon, na który słowa kazania ks. Prymasa, nagrywają pracownicy kopalni soli– Leon Żakowski oraz Henryk Piasecki, chodzący za Prymasem z mikrofonem, przy współudziale Jana Rzeźnika, który przeciąga za nimi kable.

Kazanie Prymasa odtworzono więc dla wszystkich, dopiero na wieczornej mszy św. gdy Prymasa Wyszyńskiego nie było już w Wapnie. Ot, takie to były czasy... Świadectwem tamtego okresu jest też fakt, iż nagranie owo najpewniej się nigdzie nie zachowało, gdyż magnetofon zarekwirowano i przekazano, jak sądzą niektórzy - do Komitetu Powiatowego Partii w Wągrowcu. Zdziwienie wielu osób, uczestniczących w poświeceniu kaplicy, budził też fakt zawieszonego, w pewnym oddaleniu - wojskowego helikoptera. Co on tam wtedy robił? - Tego najpewniej nie dowiemy się już nigdy...

Zwiedzanie podziemnej kaplicy bł. Kingi.

Wizyta ks.kard.Wyszyńskiego w kaplicy bł. Kingi, pod ziemią

3 września 1957r. ks. proboszcz Walenty Putz wystosowuje do Zarządu Kopalni Soli w Wapnie, pismo następującej treści: „...Dnia 22 września br.( miało być zapewne 21 września br. – dopisek autora) Jego Eminencja ks. Kardynał Dr. Stefan Wyszyński, Prymas Polski poświeci kaplicę św. Barbary w Wapnie. Korzystając ze swej obecności w Wapnie, Jego Eminencja wyraził życzenie prywatnego zwiedzenia kaplicy bł. Kingi w podziemiu kopalni. Prosiłbym bardzo Zarząd Kopalni o umożliwienie dostępu J. Eminencji do kaplicy bł. Kingi w Kopalni, w godzinach 13,15 do 14-tej.” Ks. Prymas zjeżdża więc do podziemnej kaplicy, zlokalizowanej na VII poziomie kopalni. Wygłasza tam, do stosunkowo nielicznej – liczącej około 40 osób grupy górników, głównie z pionu technicznego kopalni – „piękne i głębokie przemówienie, od ołtarza”, jak to określił po czasie inż. Wojciech Muszyński.

Tym razem nagłośnienie nie zawiodło i Prymas był w pełni słyszalny. Tak wspominał ten moment, ówczesny dyrektor kopalni, Zygfryd Jankowski: „...Chcieliśmy Prymasowi dać buty górnicze, aby mógł wygodnie chodzić pod ziemią, po soli. On w tym momencie odgiął nogawki i ukazały się buty tzw. warszawskie, sznurowane prawie do kolan(...)Prymas był bardzo bezpośredni we wzajemnych kontaktach...” Wizyta tak dostojnego gościa w kopalni, była powodem wielkiego niepokoju dyrekcji. Oddajmy znów głos Zygfrydowi Jankowskiemu, który tak wspomina moment wspólnej jazdy „klatką”: „...Prymas Wyszyński zapytał mnie, dlaczego jadę klatką razem z nim, skoro mógłby jechać przecież ktoś inny z dozoru? Odpowiedziałem, że gdyby „coś” się miało stać, to lepiej, żeby im obu. Gdyby „coś” się stało tylko Prymasowi, to on- nigdy by się z tego, przed społeczeństwem, nie wytłumaczył...”

Prymas opuścił Wapno, zaś za jakiś czas, na „Wałach” w Częstochowie – spotkała go, w trakcie jednej ze swych duchowych pielgrzymek, p. Maria Ślizowska - żona inż. Adama Ślizowskiego, kierownika robót górniczych Kopalni Soli w Wapnie. Spytała Prymasa: „...Czy, przyjedzie jeszcze do Wapna?”. Odpowiedź była twierdząca...

Konsekracja kościoła parafialnego w Srebrnej Górze

konsekracja kościoła p.w. św. Jakuba w Srebrnej Górze - 2 października 1979r

Musiały minąć jednak długie 22 lata, aby doszło do kolejnej wizyty ks. Prymasa w Wapnie. Powodem wizyty, 78-letniego już ks. Prymasa, była konsekracja kościoła parafialnego w Srebrnej Górze, w dniu 2 października 1979r. Ks. kard. Prymas Stefan Wyszyński, około godziny 13-tej, przybył najpierw do Wapna. Oglądał tutaj powierzchniowe zniszczenia, związane z zatopieniem kopalni soli, w sierpniu 1977r. Nawiedził też, tymczasową kaplicę na stadionie sportowym w Wapnie, oglądał miejsca pod projektowany kościół i nową plebanię, przy starym banku w Wapnie. O godzinie 14,40 udał się do Srebrnej Góry na uroczystość konsekracji tamtejszego kościoła.

Ceremonia miała miejsce o godz. 15,00. Dokonywana jest według obrzędu, którego główne elementy powstały w liturgii gallikańskiej i rzymskiej między IV a IX wiekiem.

Ceremonia składa się z trzech części. Poprzez pokropienie ścian budynku wodą święconą, biskup obejmuje go w posiadanie, by następnie odbyć procesję do wnętrza świątyni. Po śpiewie hymnu Veni Creator wypisuje pastorałem na popiele, alfabet grecki i łaciński.

Kard. Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981r. o godzinie 4,40 rano. Zdążył się jeszcze przed śmiercią pożegnać z Janem Pawłem II, papieżem Polakiem, który po zamachu na swoją osobę, przebywał w tym czasie w klinice Gemelli. „Będzie mi go brakowało. Łączyła mnie z nim przyjaźń, potrzebowałem jego obecności” – powiedział ks. Dziwiszowi. Również, na wapieńskiej i srebrnogórskiej ziemi będzie nam go brakowało, ks. Prymas Stefan Wyszyński - pozostawił tutaj po sobie, wciąż liczne i niezatarte ślady.


Zbigniew Grabowski



Komentarze






anonim na Wapno.info

19:47 09-07-2010

A pamiętasz może Staruszek kto był proboszczem w Wapnie przed Jerzym Basakiem?


anonim na Wapno.info

20:04 08-07-2010

Czepiacie się Staruszka i śmiejecie się z Niego, a on pisze sporo fajnego o rzeczach, których ja pamiętać nie mogę, bo jestem za młody, a tóre mnie interesują, bo kocham Wapno. Pisz Staruszku, pisz, pisz. Młodzik.


anonim na Wapno.info

23:35 28-05-2010

Bruner widzę, że jesteś jeszcze młodziutki, bo masz trawę w głowie. Staruszek


anonim na Wapno.info

21:30 28-05-2010

Staruszek, Staruszek paliłeś trawę w latach sześćdziesiątych, przyznam że nie doceniłem Cię. Bruner Jeżyna.


anonim na Wapno.info

15:04 26-05-2010

Staruszek-rozwiń temat o popalaniu!!!


anonim na Wapno.info

00:27 26-05-2010

Na pierwszym zdjęciu nieotynkowany budynek w tle kaplicy, był budynkiem przemysłowym. W latach 60-tych został przebudowany. Budynek widoczny na zdjęciu przebudowano na budynek mieszkalny, dalej był budynek poczty. Obydwa piętrowe budynki łączył parterowy budynek hotelu. Przed przebudową widocznego budynku popalałem w nim z kumplami papierosy, ale to były wspaniałe lata mojej młodości. Dziś kumple, z którymi popalałem tam i na „wałach” (teren byłej kopalni gipsu) się rozjechali, tylko ja zapuściłem korzenie w Wapnie i pewnie przyjdzie mi tutaj dokonać żywota. STARUSZEK


anonim na Wapno.info

10:19 14-05-2010

Uśmiałam się z tej stacji kosmicznej,ale fajnie,że ktoś wyjaśnił,co to za budynek,bo też byłam ciekawa.zyta


anonim na Wapno.info

23:38 12-05-2010

Kochane Anonimy, widać że jesteście jeszcze bardzo młodzi. Jest to jednak niewątpliwie Waszą zaletą i macie prawo nie wiedzieć, iż budynek w tle był kiedyś połączeniem budynku mieszkalnego oraz poczty w Wapnie. Cholera, jak ten czas pędzi...


anonim na Wapno.info

21:00 12-05-2010

Podobno Gagarin z niej startował w kosmos.


anonim na Wapno.info

19:41 12-05-2010

Ten budynek w tle to stacja kosmiczna.


anonim na Wapno.info

23:47 11-05-2010

Co to za budynek na pierwszym zdjęciu (w tle tam gdzie teraz rosną drzewka)?


anonim na Wapno.info

14:54 07-05-2010

Wizyty takich osobistości warto wspominać.


Zajrzyj tutaj

Piosenki

Czytaj także

Zacna Nuta

Nasi Przyjaciele

O Wapnie

O nas

Wapno.info

Portal tworzony z myślą o Tobie

Portal społecznościowy Wapno.info powstał z myślą o aktualnych i byłych mieszkańcach Wapna. Jest miejscem spotkań przyjaciół i znajomych oraz źródłem cennych informacji. Więcej...